wtorek, 9 grudnia 2008

ZAROBIONY


No i wróciłem do jedynie słusznie przeznaczonej mi działalności, czyli bazgrolenia. Przez te dwa tygodnie nazbierało się trochę zaległości, więc zasuwam zupełnie jak jeden z bohaterów nowego odcinka "Detektywa". Szkoda, że ja nie mogę czekać w związku z tym faktem(rysowaniem "DD") na żadne honorarium. A ostatnio z kaską ciężko. Na dodatek jeden z moich zleceniodawców na złość nie odpowiada na gg ani nie odbiera telefonów. Obraził się, czy co? Jak mnie już nie chce może zawsze walnąć prosto z mostu. A podobno kryzys miał oszczędzić urzędników i artystów... Ech...

EDIT.: Koleś się odezwał i jest szansa na dalszą współpracę.

1 komentarz:

jolanta pisze...

Który to tak Cię lekceważy? Jeszcze będzie żałował...